Pewnie wiele z Was może sobie w tym momencie pomyśleć, że jestem egoistą, bo tak na prawdę mam wszystko. Mam co jeść, mam gdzie spać, dostałem się do dobrej uczelni na dobre studia. Pewnie z dobrego domu, tato lekarz, matka również. Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że te myśli są błędne, jak koło, które stwarza mi mętlik w głowie.
Ta codzienność.... jest przytłaczająca. Czasami zupełnie nie wiem co powinienem zrobić. Niby zawsze wiedziałem, zawsze wiedziałem, że chcę pomagać drugiemu człowiekowi. Że to taka moja "mała misja", która pozwoli mi się odciąć od przeszłości. Jednak to gdzieś tam wciąż siedzi, głęboko zakorzenione.
Czuję się jak te narządy, które nie tak dawno losowaliśmy z formaliny na zajęciach z patologii. Niby jestem jednym kawałkiem, ale zbudowanym z tak wielu. A ten jeden kawałek może niedługo się rozpaść.
Nie, nie mam myśli samobójczych ani nic z tych rzeczy. Jest też Ona. Jej chciałbym tak wiele powiedzieć, ale nie wiem czy będzie chciała mnie wysłuchać. Jestem jednym z tych dzieciaków, z którymi nie każdy chce rozmawiać.
Czuję się jak te narządy, które nie tak dawno losowaliśmy z formaliny na zajęciach z patologii. Niby jestem jednym kawałkiem, ale zbudowanym z tak wielu. A ten jeden kawałek może niedługo się rozpaść.
Nie, nie mam myśli samobójczych ani nic z tych rzeczy. Jest też Ona. Jej chciałbym tak wiele powiedzieć, ale nie wiem czy będzie chciała mnie wysłuchać. Jestem jednym z tych dzieciaków, z którymi nie każdy chce rozmawiać.
Pod częścią tego tekstu mogłabym się trochę podpisać. Właściwie, ludzie, gdy tak z pozoru wszystko mają, bo pochodzą z dobrego domu, bo studiują na dobrej uczelni czy rodzice mają jakąś tam pozycję są z góry określani jakimiś etykietami. Kiedyś usłyszałam, że przez to wszystko, żyję jak księżniczka i przez to, czasami mam nawet wyrzuty sumienia, że mam tak, jak mam, że los był dla mnie łaskawy. Chore, nie?
OdpowiedzUsuńMoże rozpad jakiegoś kawałka uwolni coś, co wniesie coś lepszego do czegoś nowego? Coś, co momentalnie i całkowicie Cię spełni?
Los nigdy dla nikogo nie jest łaskawy. To taka jakby ruletka szczęścia moim zdaniem. Albo się coś uda, albo i nie.
UsuńOjciec, matka lekarz... Dziadkowie, ciotki i wujkowie też. Skąd ja to znam. Nawet brat i siostra. A Nowak wymyślił, że prawnikiem będzie. Wtedy to się nie ma życia i jest się egoistą o! :D
OdpowiedzUsuńKażdy ma swój problem i dla każdego jest on równie wielki jak brak wody. I szczerze mówiąc jesteśmy egoistami. To nie pomoc drugiemu człowiekowi poprawia nam humor, tylko świadomość, że jesteśmy potrzebni i że jeśli przyjdzie taki dzień, w którym sami znajdziemy się na dnie to ktoś nas wybawi. Pewność, że komuś zależy.
A ja jestem dzieciakiem, który wysłucha :P
Ta pewność zapewne jest piękna. Potem na pewno nie będę chciał jej się wyzbyć (zdecydowanie jestem egoistą). ;D
UsuńWitaj w gronie dzieci, którzy słuchają i być może pragną być wysłuchani ;)
O, tak. Ja też "mam wszystko". Jedyne, czego nie mam, to rodzeństwo, czyli osiągnęłam już szczyt egoizmu ;)
OdpowiedzUsuńJa nie miałem nic. Nie każdy ma, lecz każdy raczej chce mieć. Nie ważne jak mocno. I tak każdy z nas jest na swój własny sposób małym egoistą.
UsuńDla mnie nawet altruizm jest po prostu pewną odmianą egoizmu, tak idąc trochę za niektórymi filozofiami i zresztą...w egoizmie nie ma nic złego. Bo nie uszczęśliwimy świata, póki sami nie jesteśmy szczęśliwi. Nie pomożemy nikomu, póki sami wymagamy pomocy. Tzw. zdrowy egoizm to pewna przepustka do radości całego świata jak dla mnie. Szkoda tylko, że często o tym zapominamy.
OdpowiedzUsuńI niestety, kultura zachodnia często postrzega w ogóle człowieka jako części, zapominając, że wszystko jest spójną całością..i to o nią trzeba dbać. Mam więc nadzieję, że twoja całość wcale się nie rozsypie przez różne wątpliwości- a te, choć pozornie to niemożliwe, tylko je scalą. Wierzę, że tak może być i tą wiarą się dzielę:)
I nie dowiesz się czy słowa padają na podatny grunt, póki nie spróbujesz, prawda? :)
Dziękuję za te kilka słów otuchy skierowanych w moją stronę.
UsuńZapewne jeśli nie spróbuję, będę tego mocno żałował. Tak zawsze jest....